Lot trzmiela na iPadzie

Chińczyk Lang Lang, o którym pisałem niedawno w kontekście obchodów Roku Chopinowskiego na koncercie w San Francisco wykonał na bis „Lot trzmiela” na iPadzie. Mimo entuzjastycznych reakcji laików – wyszło jak wyszło. Koślawo. Ale liczy się efekt sceniczny, czyż nie? Wideo poniżej. Swoją drogą inne nietypowe wykonanie „Lotu trzmiela” opisywałem już wcześniej…

Źródło: 9 to 5 Mac

4 thoughts on “Lot trzmiela na iPadzie

  1. ja jestem zniesmaczona.. bo dla mnie w koncertach chodzi o muzykę, a nie o tanie (wiem wiem, iPad nie jest taki tani..) efekciarstwo…
    No ale: Jobs wkracza na estrady filharmoniczne.

    Mam nadzieję, że nikt nie wpadnie na pomysł zastąpienia wszystkich instrumentów iPadami – taka iPadOrchestra, brrr…

  2. Tak sobie myślałem wczoraj o Kronos Quartet. Pamiętam, że po ostatnim koncercie we Wrocławiu i tych bisach, które zagrali – część ludzi się kszywiła, bo poszła na ten koncert, żeby posłuchać muzyki poważnej. A oni grali wtedy taki w sumie luźny repertuar, zwłaszcza na bis.

    A z drugiej strony: może to jest jakaś metoda na przybliżenie muzyki poważnej szerszej publiczności – mimo, że czasami wygląda jak szkolny wybryk…

  3. Hmmm dla mnie snobistyczna kompromitacja niegodna sali filharmonii:( Trochę na poziomie pierwszych klas szkoły podstawowej – „zobaczcie mam nowego IPada a wy nie”.

  4. Oj tam, bez przesady, nie ma co się nadymać. W filharmoniach wykonuje się również repertuar kabaretowy (np. Grupa MoCarta) i organizatorzy nie uważają tego za niegodne. A taki bis po prostu pokazuje poczucie humoru i dystans muzyka do siebie. A snobizmem jest imho święte oburzenie z tego powodu. Gość się przecież nie chwalił swoim Ferrari tylko podszedł do sprawy z przymrużeniem oka i użył popularnego gadżetu by zaprezentować coś oryginalnego.

Comments are closed.