Metronom + OS X = ?

Paweł podesłał mi linka do porządnego programu z kategorii „metronomy”. Porządny w tym przypadku znaczy prosty – zwłaszcza z punktu widzenia grafiki. Ale metronomu nie włączamy żeby na niego patrzeć (chociaż szczerze mówiąc ta „ruchoma wskazówka” w metronomie tradycyjnym ma ułatwiać orientację w czasie).

Ma on jedną, niezaprzeczalną zaletę: dźwięk perkusyjny o nieokreślonej wysokości. Czyli – mówiąc potocznie – stuk. Nie wiem, czemu tak ciężko wpaść twórcom różnych taktomierzy, że nie powinny one „grać” nic konkretnego. Zwłaszcza te elektroniczne potrafią wygrywać melodyjki. A przecież chodzi o zupełnie coś innego… O możliwość wyboru: w tym przypadku oprócz dźwięku standardowego możemy zmienić jego barwę na np. werbel. Miła rzecz.

Istnieje także opcja akcentowania niektórych uderzeń – przy pomocy innego dźwięku. Przydatne przy utworach w takcie nieregularnym.

Do wybory tempa tradycyjne – czyli nazwy włoskie oraz oznaczenia metronomiczne – ilość uderzeń na minutę (z regulacją o 0,1 uderzenia!). Dla zainteresowanych, program o wdzięcznej nazwie: Metronome.

Metronome