O co chodzi z tym wrześniem, czyli o nowym Logic'u

Przy oglądaniu video z ostatniego applowskiego keynote’u jakoś szczególnie uderzył mnie ten moment, kiedy w trakcie pokazywania Snow Leoparda pojawiła się wzmianka o terminie sprzedaży: wrzesień. Publiczność amerykańsko wręcz wylewna w tym momencie zareagowała ciszą. To była taka konsumencka cisza, w której nie można dostać tego co by się chciało dzisiaj, od razu. Nie potępiam takiego podejścia, sam przecież chciałbym zobaczyć ten system (czy jak wolicie dużą aktualizację) w akcji.

Ale zastanawiam się czemu nie teraz? Czemu nie od razu? Czyżby ze względu na premierę Windows 7, która odbyć się ma później w tym roku? Czy może są jeszcze jakieś inne powody? Leopard w momencie wejścia na rynek nie był gotowy do codziennego użytkowania. Wiem to, bo połakomiłem się, aby pracować na nim od wersji 10.5.0. Nie żałuję, ale była to na początku dość uciążliwa znajomość…

Więc paradoksalnie albo Apple poszło po rozum do głowy i szlifuje system, albo…

Mój tok rozumowania jest taki: Snow Leopard wprowadza dużą ilość usprawnień (pełne 64 bity, lepsza obsługa wielordzeniowości,  karta graficzna jako źródło nieprzebranej 😉 mocy obliczeniowej), lecz co dalej? Na co mi moc obliczeniowa karty graficznej (moja się zalicza do zestawu szczęśliwych wybrańców), skoro program do obróbki dźwięku nie będzie wspierał nowych technologii?

Oto co wymyśliłem: we wrześniu Apple być może pokaże po prostu Snow Leoparda z zestawem „zabawek”: Logic Studio 9, kolejny (nie wiem który, 7?) Final Cut, Aperture 3? Wszystko tylko dla Intela? Wiem, że to gdybanie (i trochę bez sensu), ale patrząc z punktu widzenia użytkownika Logic’a 8 (który to Logic i jego zaokrąglone rogi pamiętają czasy Tigera…) – taki ruch wydawałby się… logiczny.

One thought on “O co chodzi z tym wrześniem, czyli o nowym Logic'u

  1. Pingback: Logic Pro 9 | applemusic.pl

Comments are closed.