Pokolenie MP3

Jonathan Berger, profesor Uniwersytetu w Stanford przeprowadził 8-letni eksperyment na studentach słuchających tej samej piosenki w różnych formatach audio. Wyniki są dość interesujące. Otóż dowodzi on, że pokolenie MP3 preferuje ten właśnie stratny format, ponad nagrania w jakości CD. Tendencja, którą odkrył profesor jest podobno zwyżkowa, czyli na przebiegu lat zwiększa się akceptowalność MP3 (chodzi tu zarówno o jakość, jak i o barwę).

Biorąc pod uwagę fakt, iż badania były prowadzone przez rzetelny ośrodek naukowy, można zacząć zastanawiać się nad tendencjami w audytywnym odbiorze muzyki w ostatnich latach. Autor artykułu na Macwordzie o omawianych zjawiskach, wspomina, iż istnieje pewna liczba producentów muzycznych skupiających się na „ipodowym” odbiorcy. Skutkuje to uproszczeniem muzyki. Wiadomo przecież, że słuchając muzyki na głośnej ulicy ciężko skupić się na cichych detalach. Więc zanikają one – drogą ewolucji.

Osobiście nie do końca się z tym zgadzam. Faktem jest, że w muzyce popularnej zaobserwować możemy określone tendencje „barwowe”,  „spłaszczanie” dźwięku. Ale prawdą jest też to, że ową tendencję zainicjował zapis cyfrowy, czyli płyta CD – z samego założenia. Jeżeli ktoś słuchał kiedyś nagrania z płyty winylowej na dobrym wzmacniaczu, to pewnie zgodzi się, że nie można odbioru takiej muzyki porównywać z plastikowym dźwiękiem CD. I nie wchodzę tutaj na poziom audiofilstwa, bo przecież nie o to chodzi.

Problem uproszczania muzyki istnieje od dawna w wielu kontekstach. Jeżeli rzeczywiście to komuś przeszkadza… to może pora wyłączyć radio? Znaleźć  niszowy nurt muzyczny? Jeżeli producent muzyczny wie, że nikt muzyki firmowanej jego nazwiskiem nie odtwarza w salonie, to… współczuję takiemu producentowi.

Linka podesłał Adam, dzięki!

3 thoughts on “Pokolenie MP3

  1. Winyl brzmi miesisciej. Nie ma dyskusji natomiast fakt faktem, ze z wiekem czlowiekowi zaweza sie poziom pasma.

  2. Winyl szczególnie cudownie brzmi na wewnętrznych rowkach płyty przy 33 1/3 RPM, gdzie prędkość liniowa drastycznie spada, pasmo zapewne poniżej 8 kHz – o tym drobnym defect-by-design mało kto z fanów analogowego dźwięku wspomina, bo dziś głownie gramofony stosuje się do singli. Ja pojawienie się u mnie pierwszego odtwarzacza CD przyjąłem z prawdziwą ulgą

Comments are closed.