"Wzbogacanie" dźwięku w iTunes.

W „Preferencjach” programu iTunes, w zakładce „Odtwarzanie” znajduje się suwaczek o nazwie „Wzbogacanie dźwięku”. Domyślnie jest ustawiony na środku i włączony. Jeżeli jednak ktoś nie przepada za dźwiękiem zanadto wygładzonym przez kompresor, zalecam odhaczenie tej opcji. Wszystko jednak zależy od indywidualnych preferencji, zestawu głośników, samego odbiorcy (a także humoru, otoczenia… no może niekoniecznie). Dla mnie przy włączonym wzbogacaniu dźwięk robi się bardziej oleisty, co mnie czasem denerwuje (żeby wszystko było jasne, nie słychać tego ani na słuchawkach „pchełkach”, ani na głośnikach laptopowych…). Sprawdźcie zresztą sami…

A tak swoją drogą znam kilku zaciętych przeciwników wszelkiego rodzaju „wzbogacaniu” dźwięku. Wychodzą oni z założenia, że „z pustego i Salomon nie naleje”. Weźcie to pod rozwagę…

3 thoughts on “"Wzbogacanie" dźwięku w iTunes.

  1. Nie rozumiem w kontekście „wzbogacania dźwięku” powiedzenia „z pustego i Salomon nie naleje”, ale wiem jedno – obróbka dźwięku to zadanie profesjonalisty w studio, nie zaś equalisera w wieży stereo czy iPodzie. Jeśli komuś wydaje się, że wie lepiej od realizatora dźwięku jak należy „wbogacić” muzykę poprzez przekręcenie gałki lub zaznaczenie funkcji „enhancer”, to pogratulować. 😉
    Pytanie „dlaczego mamy equalisery w iPodach, iTunes, wieżach” i tym podobnych? Po pierwsze nie we wszystkich – producenci stereo, ktorzy znają się na reprodukcji dźwięku nie wsadzają w swoje produkty takich „wynalazków”. Po drugie wszelkiej maści equalisery, spacery, sztuczne surroundy i tego typu „wzbogaczacze” to spadek po modzie lat 80-tych, gdy karierę robiła elektronika.
    Proszę mi wierzyć – muzyka, która wychodzi z profesjonalnego studia nie wymaga „wzbogacania”. A dobra praca dźwiękowców daje o sobie znak szczególnie wtedy, gdy słucha się muzyki na przyzwoitym sprzęcie. 🙂
    Pozdrawiam noworocznie.

    • Moja metafora służyła zobrazowaniu niemożności poprawy jakości na tym poziomie. Tak jak z JPGa nie zrobisz lepszego TIFFa, MP3 nie zrobisz WAVa, tak nawet z CD nie wyciągniesz więcej niż jest. A wszystko inne to pozory… i tu się chyba zgadzamy 🙂

Comments are closed.